orval

Piwo klasztorne

WSZYSTKO O PIWIE ABBEY

Tylko wąska grupa piwowarów może używać nazwy piwa opackiego. Dzięki takiemu tytułowi nasz piwny rzemieślnik – tak to nie przesada, gdyż większość produkcji tego złocistego trunku jest limitowana, inaczej mówiąc nie są one produkowane na skalę przemysłową – i oto właśnie chodzi, gdyż to zapewnia im niepowtarzalny smak i jakość. Oczywiście w tym świecie nie ma nic za darmo i każdy piwowar posługujący się wspomnianą nazwą opactwa odprowadzą na jego rzecz odpowiednie tantiemy. Taka inwestycja zwraca się bardzo szybko, gdyż dzięki użyciu rozpoznawalnej nazwy pozyskujemy finalnego odbiorcę – konsumenta.

JAK SMAKUJE PIWO ABBEY? 

Piwo opackie to nie tylko wybieg marketingowy w postaci nazwy, ale także wspólna rodzina smaków, które są wspólnym mianownikiem piw Abbey. Znajdziemy tutaj aromaty miodu, cukru czy przypraw korzennych.

JAK PODAĆ PIWO ABBEY? 

Piwo tego typu podaje się w szklance na nóżce – wybór kształtu też nie jest bez znaczenia:

Dubbel, Tripel czy Quadrupel będą najlepiej smakowały w kieliszku na nóżce o zakrzywionym kształcie, takim jak kielich, kieliszek tulipana lub kieliszek balonikowy. Piwo Abbey należy serwować w temperaturze od 8 do 10°C, z wyjątkiem Quadrupel, który podajemy w nieco wyższej temperaturze w przedziale od 12 do 14°C.

POCZĄTKI PIWA ABBEY

Wszystko zaczęło się w VI wieku, kiedy to mnisi przestrzegający reguły św. Benedykta podawali odwiedzającym ich podróżnym między innymi złocistego trunku. Od tego czasu piwo stało się symbolem gościnności, ale także źródłem stałego dochodu. Duży wkład w sposób ważenia piwa wniósł w IX wieku Karol Wielki, który rozszerzył wytwarzanie piwa, co skłoniło również do szukania nowych receptur opartych chmielu, który nie tylko dodawał bogatego aromatu, ale także był naturalnym konserwantem. To wszystko zaowocowało spisywaniem receptur, dzięki czemu sztuka ważenia piwa stała jednym z fundamentów współczesnej mapy turystycznej Belgii.